Jacek Wójcicki A my nie chcemy
słowa: Jacek Kaczmarski
muzyka: Przemysław Gintrowski
Stanął w ogniu nasz wielki dom
Dym w korytarzach kręci sznury
Jest głęboka naprawdę czarna noc
Z piwnic płonące uciekają szczury
Krzyczę przez okno czoł... Więcej »
Komentarze (43)
> @świr
> "kto nie siedział w zakładzie psychiatrycznym"- czyli Polsce, bo o tym jest ta piosenka.
Ta piosenka powstała w oparciu o historię pożaru szpitala psychiatrycznego w Górnej Grupie.
"kto nie siedział w zakładzie psychiatrycznym"- czyli Polsce, bo o tym jest ta piosenka.
A mam takie drobne pytanko do poprawiających:
NIE MOŻECIE TEGO NAPISAĆ NA PW?
Dziękuję :)
> [noparse]Błagam, jestem chora na tę piosenkę, szukałam jej do ściagnięcia ale nigdzie jej nie ma :(
> jeśli możesz, to prześlij mi ja na oipp@interia.pl
> WIELKIE DZIĘKI
> [/noparse]
nic prostszego, w przeglądarce, jak masz adres tego utworu, to wpisujesz zamiast " ponoorak.wrzuta.pl..." to "http://ponoorak.awrzuta.pl..." po prostu "a" przed słowem wrzuta :)
> [noparse]Jak napisał bym taki utwór to mógł bym umrzeć w spokoju. Jacku oddaje Ci najszczerszy pokłon, bo Twoja Twórczość będzie żyła wiecznie a Ty jesteś wielkim wieszczem. [/noparse]
To napisał Kaczmarski a wykonuje Wójcicki ;)
> [noparse]> "mroczna88" napisał/napisała:
> >
> > daleko mu do Gintrowskiego, oj daleko. cienki, bezbarwny głos. tak naprawdę skrzypce oddają tu całą melancholię i uczucia.
>
> Laska to jest piosenka z filnu "ostatni dzwonek" z fajną rolą Wójcickiego jako Świra , wykonał ją najlepiej jak mógł!!!!![/noparse]
Ja nawet wole to wykonanie :)
Dym w korytarzach kręci sznury
Jest głęboka, naprawdę czarna noc
Z piwnic płonące uciekają szczury
Krzyczę przez okno, czoło w szybę wgniatam
Haustem powietrza robię w żarze wyłom
Ten co mnie widzi ma mnie za wariata
I woła - Co jeszcze świrze Ci sie sniło?
Więc chwytam kraty rozgrzane do białości
Twarz swoją w ogniu widzę, twarz w przekleństwach
A obok sąsiad patrzy z ciekawością
Jak płonie na nim kaftan bezpieczeństwa
Lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha
A kto się zbudzi nie wierzy w przebudzenie
Krzyk w wytłumionych salach nie zna echa
Na rusztach łóżek milczy przerażenie
Ci przywiązani dymem materacy
Przepowiadają życia swego słowa
A nam pod nogami żarzą się posadzki
Deszcz iskier czerwonych osiada na głowach
Dym coraz gęstszy obcy ktoś się wdziera
A my wciśnięci w najdalszej sali kąt
Tędy! - wrzeszczy - Niech was jasna cholera!
A my nie chcemy uciekać stąd!
x3:
A my nie chcemy uciekać stąd!
Krzyczymy w szale wściekłości i pokory
Stanął w ogniu nasz wielki dom!
Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!
Stanął w ogniu nasz wielki dom!
Dom dla psychicznie i nerwowo chorych!